DLA MONIKQE S

Autor: Maryla Stelmach, Gatunek: Poezja, Dodano: 03 listopada 2010, 19:38:14

włóczę sie po roli.

rozkładam skiby na szerokość kolan.

wozy jadą, wchodzą.

kołem rozbryzgują świeży zapach ziemi.

leżę naga.

 

************************************

 

z Macedonii, wszystkie autobusy,

wyjeżdżają z ulicy Giannitos.

kursujemy po mieście,

jak dwie gorące linie przyczepione do siebie.

turyści zaglądają nam w oczy,

nie mogąc udźwignąć,

naszych rozebranych spojrzeń

 

************************************

 

przychodzą zagrać swoja miłość.

siedzą onieśmieleni.

dotykają sie bez dotykania.

kładą dłonie na oczy nie kładąc.

szepczą ustami zamkniętymi.

poprawiają spojrzenia wchodzącym.

nieprzenikalni siedza w pierwszym rzędzie,

lecz o tym nie wiedza, że nie w ostatnim.

Komentarze (32)

  • Proszę rozważyć, czy też może uda się zamkąc nieszczęsne otwarte U, gotowe Panie w pięknym wierszu narazić się na przewiewy, co zawsze skutkuje laryngologicznie.
    Już widzę Panie, jak dworują z mężczyzn w przemyślnej promenadzie. Pewne swego.
    Pozdrawiam.

  • Już lepiej, prawda?- poprawione U.

  • już to wcześniej zrobiłam, podczas edytowania tekstu, ale bardzo dziękuję.

  • Pani Saro, nigdy, z nikogo nie dworuję, to nie w moim stylu. najwyżej sama z siebie, pozdrawiam.

  • Doprawdy? Radzę dworować w stylu, jaki Pani zaprezentowała w wierszu. Doskonale się czyta.

    • Nata re
    • 03 listopada 2010, 20:06:25

    Pani Marylo bardzo mi się podobają wszystkie razem i każdy z osobna... trafiła Pani bardzo w mój gust, oczywiście tytuł wzbudził również moją ciekawość:)

  • thank-you

  • w trakcie wymiany zdań - z kontekstu rozmowy - zapytałam Monikę jaki wiersz napisać dla niej. zażyczyła sobie erotyk. nie wszystkie życzenia mogę spełnić, ale takie na pewno.

  • "dotykają sie bez dotykania.
    kładą dłonie na oczy nie kładąc.
    szepczą ustami zamkniętymi." - przecież to bez sensu.
    i proszę mi nie wciskać, że to przejaw metafizyki ;)

    nie podoba mi się. kuriozalne.
    wystarczy mi rozkładanie skib na szerokość kolan (kolano, każdy widzi, dosyć wąskie), i autobus, który wyjeżdża z macedonii, i rozebrane spojrzenia itd.

  • ps. a propos kolan: łokcie bym zrozumiał, łokieć jest jednostką miary. np. rozkładają skiby na szerokość dwóch łokci - to sobie każdy może wyobrazić, ale kolana? dwa łokcie to chyba będzie ze dwanaście kolan.

  • Panie Antku,to nie jest wiersz napisany dla Pana, ma prawo się Panu nie podobać. Monika jest w gorszej sytuacji, bo jej musi, nie ma wyjścia.

    • Emu Emo
    • 03 listopada 2010, 20:20:56

    bo to niezbyt wybredna metafora orania przestrzeni między kolanami:)

  • Wielokropku, i tak nie napisałam tego co chciałam, z uwagi na wrażliwą tu płeć, mogącą zasłabnąć z wrażenia.

  • Marylo, dzieki, dzieki, alez mi milo :)))

    " Monika jest w gorszej sytuacji, bo jej musi, nie ma wyjścia." ;)))
    alez mam... podoba mi sie ;)))))))))))))))

  • dygam wdzięcznie.

  • Moniko nigdy nie pisałam erotyków, wywołałaś mnie do tablicy, jak umiałam, tak napisałam. jeżeli mogłam tym sprawić Ci odrobinę przyjemności i zabawy, to się cieszę.

  • wiec juz nie jestes dziewica, gartuluje ;)))))))))

  • tylko przepraszam, ze to odbylo sie tak publicznie ;)))

  • @Maryla Stelmach
    cieszę się, że od czasu do czasu znajdzie się jednak jakiś wiersz napisany nie "dla mnie", który mi się podoba ;) co to znaczy nie dla mnie? to znaczy, że jest tylko dla pani Monique S? to w takim razie czemu publicznie udostępniony i pod ostrzał komentarzy wystawiony, a nie prywatnie w wiadomości do wiadomości tylko pani Monique S? pozdro

  • To,co działo się w Macedonii nieco dwuznaczne, ale bardzo sexi

  • Panie Antku, trochę luzu, przecież to tylko słowa, trzeba czytać poza nimi. słowa są umownymi formami. przecież to oczywiste, że jedni się bawią, drudzy są obserwatorami i tez uczestniczą w zabawie.

  • jasne, pani Marylo, trochę luzu.

  • Pani Wando, Moniko - mam dwudziestoparoletni staż małżeński. prawie całe życie. znam tylko jedna dziewicę:


    świntuszyły dwa łabędzie,
    po omacku, razem, wszędzie.
    wiatr jej do uszka szeptał czule,
    nie bądź głuptaskiem i zdejm koszulę.
    a gdy odkryła swoje powaby
    raniony strzałą padł łabędź blady.
    tak dotąd pływa prześlicznolica,
    oszołomiona, nietknięta dziewica.

  • he he :)))

  • to, do miłego Moniko, jutro praca, która uczy i wzbogaca?

  • Pani Marylko, bardzo dobry erotyk. Literówka w tytule się wkradła.
    Pierwsza i druga strofa - bardzo.
    Trzecią bym lekko zmodyfikował. Całość imponująca.
    Uważam, na serio, że to Pani najlepszy wiersz. Coś się tu stało, złamało, wyrosło... Podoba się.

  • Panie Łukaszu, nie mogłam na klawiaturze wyszukać dużego g, i stąd pomyłka.
    a wiersze wymyślone na poczekaniu, można wiele poprawić, ale Monikę ucieszyły i to jest ważne.

  • Są takie wiersze, do których komentarz może być tylko wierszem:

    O, Safo! -
    nie bądź dla mnie szafą;
    bądź dla mnie jambem i daktylem,
    gdy wargi chlebaka rozchylę;
    bądź sylabami, które czule
    liczę z tak wielkim mozołem,
    gdy na dziesięciozgłoskowym stole
    kładę dwie młode cebule;
    i gdy drżę osaczony meblami,
    bądź mi znaczeniem między wersami.

  • Panie Alx - starogrecka Safona z wyspy Lesbo? no..no..jest o czym myśleć.

  • * z wyspy Lesbos

  • Nie myślmy za dużo. "Czucie i wiara, tarara..." :-)

  • dobre Marylo :)
    coraz śmielej sobie poczynasz :))

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się