Wierszobranie
siedzę i czytam wiersze na Liternetowych stronach. Tu świat wygląda inaczej. Tyle hałasu i zgiełku. Pędzą po mojej głowie myśli niczyje. Stoję jak klient w kolejce , po wiersz. Żebrzę o jeden łyk świeżego powietrza. Dzisiaj na dworze ponuro. Ciemno. Ptaki odleciały z podwórka.Mąż nie śpiewa przy goleniu.Jakoś ten dzień uniosę. Zbiorę trochę wierszy do fartucha. Wierszobranie w deszczowy dzień, to miłe zajęcie. Wiersze rosną jak grzyby po deszczu.



Komentarze (0)
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się